Tak, po ponad półrocznej przerwie wracam do blogowania. Oby tym razem na dłużej ;-) Póki nie napiszę własnej platformy do blogowania i nie zdobędę unikalnego layoutu, musicie zadowolić się tandemem WordPress+K2.
Tak więc do usłyszenia! :-)
Tak, po ponad półrocznej przerwie wracam do blogowania. Oby tym razem na dłużej ;-) Póki nie napiszę własnej platformy do blogowania i nie zdobędę unikalnego layoutu, musicie zadowolić się tandemem WordPress+K2.
Tak więc do usłyszenia! :-)
Chyba nie ma na świecie internauty nie znającego Google. Ba, pewnie i ludzie, którzy nie mają na co dzień styczności z tą firmą co nie co o niej słyszeli. Jednak nie wszyscy wiedzą, co kryje się za tą z pozoru prostą stroną główną z dziecięco-kolorowym logo.
W dniach 26-30 lipca 2007 szef projektu Playback zorganizował w Płocku mały meeting. Oczywiście mnie tam nie mogło zabraknąć ;-)
od lewej: Patryk ‘Spekkio’, Kuba ‘Loon’, Michał ‘Ender’, Łukasz ‘Get’, Kuba ‘KmP’ oraz moja skromna osoba ;-)
Spotkanie było jak najbardziej udane, powstało wiele materiałów audiowizualnych, których jednak przez wzgląd na ich ‘prześmiewczy’ charakter nie opublikuje ;-) Nic, tylko czekać na kolejny meeting!
Zdalny dostęp przez sieć do innej maszyny ma jeden zasadniczy minus – owa maszyna musi być stale włączona. O ile zdalne wyłączenie komputera jest banalne, o tyle ponowne włączenie może już przysporzyć trochę problemów. Na szczęście istnieje coś takiego jak Wake-on-LAN, które umożliwia uruchamianie maszyny przez sieć. Co jest do tego potrzebne i jak to działa?