Ufff… dawno tu nic nie pisałem… Wraz z nadchodzącym rokiem akademickim (jeszcze kilka tygodni ‘wakacji’!) trzeba zacząć blogować trochę częściej niż raz na kwartał ;-)
Od czegoś jednak trzeba zacząć, toteż wpis będzie dość krótki i raczej ‘ku mojej słabej pamięci’. Od dłuższego już czasu na uczelnianych stronach programu MSDN AA bryluje wersja RTM Windows 7 Professional. Tak więc…:
1. … podczas instalacji systemu na drugim komputerze z tym samym kluczem okazało się, że aktywacja nie jest już możliwa. Rozwiązanie podsunął mi Tewux (też ‘cieńko’ idzie mu blogowanie ;-) ) – Windows jest dystrybuowany na dwie architektury (32- i 64-bitową), wystarczy więc… wygenerować sobie klucz używając drugiej architektury! Jest to dokładnie taki sam mechanizm jak przy Viście – instalator ani aktywator systemu pomijają sprawdzanie która z tych edycji systemu masz zainstalowaną.
2. … na niektórych uczelniach pojawił się także obraz płyty DVD z paczkami językowymi. Niestety, teoretycznie działają one tylko w wersji Ultimate… Na szczęście jest prosty w obsłudze program Vistalizator, dzięki któremu można dograć ’spolszczenie’. Jedyny minus (przynajmniej w moim przypadku) to pojawienie się we właściwościach systemu ‘Windows 7 Home Premium E‘ zamiast ‘Windows 7 Professional‘ ;-) Nie mam pojęcia czy jest to działanie legalne czy też nie. Logika podpowiada, że wszystko powinno być jak najbardziej okay, ale sami wiecie…
To na tyle, dzięki za uwagę ;-)
Masz Windows 7 ale do uruchomienia aplikacji potrzebujesz “normalnego” XP, bo nawet w trybie kompatybilności program nie działa? Microsoft wydał kolejną wersję Virtual PC dla Windows 7 – tym razem jako aktualizację do systemu. W osobnej instalce dostajemy wirtualny dysk właśnie z Windows XP Pro. Nie byłoby to nic nowego (bo takie instalki istniały już od dawna – o, np. tutaj), gdyby nie możliwość uruchamiania programów w wirtualnej maszynie wprost z menu hosta!


Jak na razie obsługiwane wirtualne systemy w tym trybie to XP, Vista oraz 7 – przydałyby się wersje serwerowe ;-)
Nowe Virtual PC działa tylko na procesorach ze wsparciem wirtualizacji przez co wersja 2007 pewnie jest ostatnią bez tego wymogu. Na moim komputerze wydajność takiego rozwiązania wydaję się być przyzwoita, choć okienka czasem potrafią się “przyciąć” ;-)
Garść porad
- jeśli masz zainstalowanego Kaspersky’iego for Win7 to wyłącz w nim Proactive Defense – w przeciwnym przypadku będziesz dostawał komunikaty o niemożności zapisywania plików wirtualnej maszyny
- aplikacje zainstalowane na wirtualnej maszynie pojawiają się w folderze Windows Virtual PC\Virtual Windows XP (Vista/7) w menu Start. Widziane są tam tylko skróty znajdujące się na wirtualnej maszynie w menu start dla All Users
- Programy systemowe (Notatnik, Paint itp.) nie wyświetlają się w menu hosta. Jeśli chcesz mieć do nich dostęp, na wirtualnym systemie w edytorze rejestru przejdź do:
HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows NT\CurrentVersion\Virtual Machine\VPCVAppExcludeList
i usuń wpisy z odpowiadającym programem.
- w powyższym wpisie w rejestrze nie znajdziesz nic na temat Internet Explorer :-) By móc go uruchamiać skopiuj skrót do niego do menu start w All Users

- spróbowałem odpalić maszynę wirtualną z Windows 2003 – działa bez zarzutu, niemniej trzeba uważać na “Virtual Credential Manager”, bo po chwili nieuwagi byłem kilka razy zalogowany na tym systemie ;-)
Garść linków
- Virtual PC Beta for Windows 7
- dyskusja nt. uruchamiania programów w wirtualnej maszynie
Uzyskanie kompatybilności wstecznej poprzez zastosowanie wirtualnej maszyny to dobry pomysł – mam ciche nadzieje, na to, że może kiedyś doczekamy się zupełnie nowego Windowsa z zupełnie nowym kernelem :-)
Jak podaje PCLab, istnieją spekulacje, że Windows 7 ma pojawić się w czerwcu przyszłego roku (nie doczytałem jaka wersja – RC czy RTM?). Według mnie ta wiadomość wcale nie jest zaskakująca…
Jeśli spojrzymy na historię linii Windows od wersji 95 to tylko XP przez 6 długich lat nie mogła się doczekać następcy. Ta jedna wersja na trwałe wpisała nam do głowy, że między kolejnymi głównymi wydaniami systemu musi być kilkuletnia “dziura”. Otóż wcale nie musi! Wystarczy spojrzeć na krótki “rys historyczny” (edycje klienckie):
- Windows 95 – 24.08.1995
- Windows 98 – 25.06.1998
- Windows Me – 14.09.2000
- Windows XP – 25.10.2001
- Windows Vista – 30.01.2007
Po drodze oczywiście były wersje NT (3.x, 4.0), serwerowe oraz dużo Service Packów. Zgadzam się z tym, że można dyskutować na temat jakości i nowości związanych z kolejnymi nowymi wersjami, jednak nie można zapomnieć, że głównym celem Microsoftu jest produkowanie oprogramowania, stąd też zaraz po wydaniu finalnej wersji jednego produktu, programiści i projektanci zabierają się za kolejny. Stąd też nie dziwię się, że ostro pracują na kolejną odsłoną Windowsa, tym bardziej, że Vista nie okazała się aż takim hitem, jaki zapowiadano.
Swoją drogą zawsze intrygowało mnie, dlaczego MS “przespał” te 6 lat nie wypuszczając żadnej znaczącej edycji. Ktoś może zna odpowiedź?
Chcą sprawdzić nową technologie Microsoftu, która w żaden sposób nie działa na moim XP HE, z menu bootowania wybrałem “Windows 2008 Server”. Jakiś czas temu pisałem o możliwości uruchomienia trybu Aero w tym systemie, bowiem jest to “stuningowana” Vista (podobnie było z wersją 2003). Samego Windowsa po instalacji i dodania gadżetów z Visty przez dość długi czas nie uruchamiałem, ani nawet nie aktywowałem. Dziś rano po zalogowaniu się, otrzymałem taki oto komunikat:
Continue reading ‘Aero nie dla serwerów?’