Jeśli jesteście właścicielami prostej kamerki A4Tech PK-335 i chcielibyście móc korzystać z niej pod Windows Vista, to sterowniki znajdziecie pod tym adresem. Nie są one dedykowane pod ten model niemniej, w przeciwieństwie do driverów opublikowanych na oficjalnej stronie producenta, działają ;-)
Archive for the 'Hardware' Category
- miał Bluetooth
- kosztował faktycznie $200 i nie był powiązany z żadnym operatorem
- był dostępny w Polsce ;-) (nie ma co liczyć na gwiazdkowy prezent od polskich operatorów…)
* czyt. byłbym zainteresowany ;-)
źródło: IDG
Już dawno możliwość przesyłania samego tekstu nie jest jakimś wielkim, technicznym wyczynem; możemy rozmawiać i prowadzić wideokonferencje. I wydaje się, że na tym polu już niczego oryginalnego nie da się zrobić. Ot, kamerka zbiera obraz, a mikrofon dźwięk. Jednak są firmy takie jak Creative, które jednak próbują na siłę wymyślić coś “innowacyjnego”.
Do testów dostałem jeden z nowszych produktów owej firmy – Live! Cam Optia AF. Czekając na paczkę zastanawiałem się czym to, de facto, może różnić się od mojej “tańszej i gorszej” kamerki. Właściwie nie wszystko o czym za chwilę napiszę wpadło mi do głowy, by “upakować” w ten sprzęcik, przez co skłamałbym pisząc, iż nie ma żadnej różnicy. Ale do rzeczy…
Nie lubię słuchawek. Przynajmniej dotąd za nimi nie przepadałem. Te wkładane w uszy zawsze mi wypadają, nawet przy najmniejszym ruchu. Być może to wina konstrukcyjna mojego zewnętrznego przewodu słuchowego, albo po prostu kupowałem jakiś chłam. Za to wersja “nauszna” za bardzo parzyła moje małżowiny… Dlatego też słuchawek używałem w naprawdę “ekstremalnych” sytuacjach. Przez myśl mi nawet nie przeszło, że można wyprodukować specjalną edycję tego rodzaju sprzętu dla graczy…
Ale Creative wpadł na to. Pewnie nie jako pierwszy, jednak to jego słuchawki “przywędrowały” do mnie. Konkretnie Fatal1ty Gaming Headset. Jest to jeden z gadgetów sygnowany nickiem jednego z najlepszych e-sportowców – Johnathana “Fatal1ty” Wendela. Na marginesie dodam, że prócz samego “bycia” najlepszym, jest on też ponoć jednym z pierwszych graczy utrzymujących się tylko na wirtualnych bojach.

