Lubię Last.fm. Nie tyle za to, że pozwala dzielić mi się z innymi tym, czego słucham, ale przede wszystkim za bardzo dobry system “odkrywania” nowej muzyki. Dzięki temu poznałem wielu nowych twórców i ich albumy. Idea podpowiadania nowej muzyki jest prosta – każdy artysta/utwór/album jest otagowany przez społeczność i to na tej podstawie ładowane są do lastowego odtwarzacza nowe kawałki.
Jak donosci AntyWeb, Mufin działa inaczej. Nie ma tagów, nie ma opisów. Muzyka tutaj rekomendowana jest przez podobieństwo samych piosenek, tj. porównywane są ich brzmienia. Pomysł naprawdę świetny i bardzo mnie zaintrygowało na ile się on sprawdza. Po wyszukaniu kilku topowych kawałków wg lasta, trochę się rozczarowałem – brzmienie, faktycznie, było może podobne, ale zupełnie mi nie odpowiadało.
Aż się prosiło, by w którymś z nieistniejących pól formularza wpisać jakie gatunki muzyki mnie interesują. Bo chociaż jest to jedna z zalet strony, którą chwalą się twórcy, niemniej nie sądzę, by można było podczas przeszukiwania muzyki uwzględniać tylko i wyłącznie podobieństwo tempa czy instrumentów. Chyba, że dopracują algorytm… W każdym razie będę ich obserwował ;-)




0 Responses to “Muzyczna mufinka”
Leave a Reply